Wzór znaleziony w internecie, już nie pamiętam gdzie.
Włóczka oczywiście: DMC Natura
Bardzo podobała mi się praca nad nimi. Mogłam poćwiczyć swoje umiejętności związane z szydełkiem a już po 5. podkładce nie potrzebowałam wzoru i mogłam swobodnie oglądać serial Teoria Wielkiego Podrywu, który uwielbiam :)
Teraz dopiero widzę na zdjęciach, że białych podkładek jest 5 :) Gdzieś się 6. zapodziała. W zestawie jest już komplet.
Pewnie jeszcze zrobię kilka takich zestawów jak tylko zaopatrzę się w nowe włóczki bo coś szybko wychodzą :)
Miałam napisać, że dotarły włóczki na mój nowy projekt. Trochę bardziej ambitny jak dla mnie, początkującej. Ale... no właśnie. Zanim zaczęłam to w oko wpadł mi niby prosty wzór do zrobienia na drutach. Jako, że to już dla mnie wyższa szkoła jazdy to potrzebuje sporo cierpliwości ale zawzięta jestem i każdą chwilkę spędzam z drutami w ręku. Szydełko chwilkę poczeka :)
Postaram się jeszcze w tym tygodniu coś naskrobać bo w aparacie czeka jeszcze kilka Wielkanocnych fotek do obrobienia.
Teraz lecę popatrzeć co tam u Was.
Do zobaczenia.













































