piątek, 8 czerwca 2012

w końcu czerwiec

Przed chwilką skończyłam sklejać kolejny wafelek - czerwcowy.
Wyszywałam jak zwykle na lnie obrazkowym mulinami DMC. Tym razem dodałam guzik w kształcie łódki - nie mogłam się powstrzymać :P
No i jeszcze  jedno zbliżenie
To tyle na dziś. Cieszę się, że spodobał się Wam mój ślubny hafcik :) A od poniedziałku zabieram się za kolejną Gorjussową dziewczynkę :) Mulina, materiał już czekają ale właśnie się zorientowałam, że nie mam wydrukowanego wzoru a w domu drukarki brak :( no nic muszę czekać do poniedziałku. A dziś życzę miłego wieczorku no i oczywiście co najmniej 1-0 dla Polski :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

moje pierwsze French Knoty

No i udało się. Po dłuuugiej przerwie w krzyżykach w końcu udało mi się odnaleźć chęci i wenę do haftu. Już ponad miesiąc temu albo i jeszcze wcześniej rozpoczęłam ślubny hafcik zaprojektowany przez Carte Blanche z serii Me to You. Po wyhaftowaniu właściwie całej panny młodej niteczki poszły w zapomnienie i dopiero jakiś tydzień temu przygarnęłam je z powrotem. W tygodniu jakoś brakowało mi czasu na dłuższe krzyżykowanie ale za to w weekend poszalałam. Wczoraj było tyle
a wiec brakowało backstitchów, french knotów... no właśnie. Tych ostatnich do dziś nie potrafiłam ogarnąć, ale się zawzięłam, pooglądałam filmiki instruktażowe i udało się :) powstały 4 piękne, jak dla mnie, french knoty.  Nie dość, że się dziś uczyłam to postanowiłam dokończyć ten wzorek bo jakoś nie miałam do niego cierpliwości - może dlatego, że zalegał na półce tak długo. I oto jest
z przybliżeniem na oczka
Haftowałam na białej kanwie 14 ct mulinami Anchor. Welon i srebrne dodatki potraktowałam mulinami DMC E520 oraz E 168. Na dziś tyle. Wkrótce pokażę jak wykorzystam ten ślubny sampler. Zmykam do xxx i czerwcowego wafelka bo jestem już spóźniona.
pozdrawiam

wtorek, 22 maja 2012

troszkę spóźniony TUSAL

Dziś TUSALowy słoiczek -  troszkę spóźniony ale jest :) tak wiem jest taki sam jak w poprzednim miesiącu - no ale cóż - niestety od ostatniego razu nic nie przybyło, ani troszeczkę :/ i to wcale nie dlatego, że weny brak - bo ona to może i by się znalazła ale chęci odeszły sobie daleko. Na szczęście znam już przyczynę  tego stanu rzeczy, a mianowicie za kilka miesięcy nasza póki co dwuosobowa rodzinka się powiększy.  Aby trochę odpocząć i nacieszyć się nowym stanem ostatni tydzień spędziłam na ładowaniu bateryjek tym razem w Bieszczadach. W tym zakątku kraju byłam pierwszy raz i powiem Wam, że na pewno nie był to ostatni. Dawno nigdzie nie spotkam takiej ciszy, braku pośpiechy gdziekolwiek, spokoju. Było pięknie. Następnym razem wrzucę jakąś fotkę :) Wczoraj wróciłam już do normalnego życia - praca dom :) - z postanowieniem, że wezmę się w garść i przestanę wegetować. Tak więc od rana przeglądam i podziwiam Wasze blogi a po południu mam zamiar usiąść i oddać się xxx, za którymi już od dawna tęsknie :) eh ale się rozpisałam. Zmykam dalej podziwiać prace, które natworzyłyście :) pozdrawiam Was i życzę słonecznej ale mimo wszystko nie upalnej pogody :)

środa, 2 maja 2012

Maj by Lizzie Kate

Dopadła mnie niechęć do xxx :( mam wielką nadzieję, że szybko przejdzie i będę miała ochotę na wyszywanie. Póki co pokazuję majowy kalendarz, który wyszyłam już jakiś czas temu bo teraz to nikt nie jest w stanie zmusić mnie do krzyżyków niestety.
Wyszywałam jak zwykle na lnie obrazkowym mulinami DMC, użyłam również nitki Wildflowers no i oczywiście guziczki. Kilka zbliżeń 
W pokoju obok kanapy patrzą na mnie i czekają kolorowe nitki i biała kanwa. Rozpoczęłam jakieś 2 tygodnie temu wzorek ślubny dla znajomych - pani młoda już właściwie gotowa ale reszta chyba  musi jeszcze poczekać. Od jutra czeka mnie 4 dni wolnego może wrócą chęci do czegokolwiek :)
pozdrawiam i życzę słonecznego długiego weekendu :)

piątek, 20 kwietnia 2012

Fairy dust, anielica i TUSAL

Witam,
dziś więcej zdjęć a mniej tekstu. Oczywiście zacznę od tego co ostatnio wyhaftowałam. Właściwie haft jest jeszcze ciepły bo ostatnie xxx postawiłam dosłownie chwilę temu :) Tym razem mój wybór padł na jeden z wzorów Nimue a mianowicie Fairy Dust. 

Wyszywałam na lnie obrazkowym. Wykorzystałam do niego mulinę DMC, moher oraz koraliki w kolorze ecru oraz złotym. Podczas poszukiwania moheru zgłosiłam się do koleżanki, która tworzy piękne sweterki na drutach :) i w związku z tym nie musiałam kupować całego kłębka. Kilka zbliżeń
Bardzo fajnie wyszywało mi się ten wzór mimo, że ostatnio jakoś ciężko mi się zabrać do xxx. Myślę, że w przyszłości sięgnę jeszcze po któryś wzór Nimue.
W poprzednim tygodniu w skrzynce znalazłam awizo :) Bardzo się ucieszyłam ponieważ czekałam na pewną przesyłkę ale... no właśnie - nie znoszę chodzić na pocztę ponieważ spędzam tam zawsze jak dla mnie za dużo czasu w kolejce. Wczoraj już nie wytrzymałam i zmusiłam się do pójścia po moją paczuszkę no i mam już to co chciałam u siebie w domku :)
Pewnie już wiecie które zdolne rączki zrobiły mi tą piękną Anielicę :) Chciałam serdecznie podziękować Małgosi za nią. W kopercie zmalałam nie tylko zamówionego Anioła ale także dwa piękne ptaszki :)
Bardzo mi się podobają :) jeszcze raz baaaardzo dziękuję za wszystko. Jestem przekonana, że to nie było ostatnie zamówienie zrobione przeze mnie u Małgosi :)
No i jeszcze pozostał mi TUSAL. Wiem, że dopiero jutro będzie nów i słoiczek pokazuję za wcześnie ale chciałam już zrobić to w jednym poście a poza tym jutro nie będę miała chyba dostępu do komputera.
Słoiczek coraz bardziej pełny ale na pewno jeszcze sporo nitek się w nim zmieści :)

Chciałam bardzo podziękować za komentarze w poprzednim poście. Cieszę się, że moja zawieszka się spodobała :) a teraz zmykam do łózka się wygrzewać bo jakieś choróbsko mnie atakuje :/ oczywiście nie będę wylegiwać się bezczynnie i zabieram z sobą igłę, nitki i len 
Pozdrawiam cieplutko


sobota, 7 kwietnia 2012

shhh...

shhh ... some bunnies sleeping
Ten słodki tekst ostatnio tak mnie zauroczył, że nie potrafiłam się powstrzymać. Podczas przeglądania zagranicznych blogów natknęłam się na haft właśnie z tymi słowami. Zaraz po tym jak skończyłam ostatni kwietniowy wafelek zabrałam się za króliczki. W tym roku nie planowałam wyszywać niczego świątecznego ale króliki są trochę w tym klimacie :) i oto powstała zawieszka
Wyszywałam na ręcznie farbowanym lnie Belfast Autumn Fields nićmi DMC. Do wykończenia wykorzystałam białą koronkę, zielony guzik w kształcie kwiatka no i zawieszkę w kształcie dziecięcych stópek. Na tył zawieszki wykorzystałam biały len. Całość ma wymiary 21,5 x 25,5 cm więc wyszła mi całkiem spora zawieszka np. na drzwi.
Kilka zbliżeń

Powiem Wam nieskromnie, że jestem nią zachwycona :) pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest to najładniejsza i najbardziej dopracowana  praca jaką kiedykolwiek zrobiłam. Wyszywanie a później wykończenie sprawiło mi dużo przyjemności.
Obfociłam ją z każdej strony i dodałam nawet zdjęcie śpiącego chrześniaka żeby pokazać Wam po co są te koronki :)
Zdjęcie stare bo teraz Alexio ma już 3 latka i nieczęsto tak niewinnie wygląda :P
Nachwaliłam się a teraz zmykam do kuchni piec sernik.
Życzę Wam Wesołych i spokojnych  Świąt:)

środa, 4 kwietnia 2012

April

I już 4 kwietnia. Właśnie się zorientowałam, że nie pokazywałam kwietniowego wafelka.
Wyszywałam jak zwykle na lnie obrazkowym mulinami DMC. Podczas wklejania już koronki przypomniałam sobie, że nie wszyłam guzików i tym razem zostały przyklejone na UHU - mam nadzieję, że już następnym razem będę pamiętała :) Teraz kilka zbliżeń a właściwie 2
No i na dziś tyle bo nie mam weny ani chęci do pisania. Dziękuję za miłe komentarze :)
Pozdrawiam Was cieplutko bo w Trójmieście od wczoraj zima brrr