piątek, 27 czerwca 2014

I'm having a good day ...

Znowu długa przerwa od ostatniego wpisu. Coś mi się wydaje, że tak już będzie - przynajmniej na razie. Cały czas coś robię. Krzyżyków przybywa z każdym dniem i to nawet sporo ale nie mam kompletnie ochoty na ślęczenie przed komputerem. W końcu mi minie mam nadzieję :)
Dziś szybciutko pokaże tylko kota, którego wyszyłam już chyba ze 2 miesiące temu.
Margaret Sherry
Cat good day
mulina: DMC
kanwa: Gobelinek biała


Kota postanowiłam nie zamykać za szybą i zrobiłam z niego sporego wafelka. Już sobie wisi na pracowej tablicy. Niech wiedzą ludziki, co to przychodzą, jak się zachowywać. :) eh prawdziwa "Pani Halina" ze mnie :) :)
Mam jeszcze kilka prac do pokazania ale czekają w kolejce do wykończenia i zrobienia zdjęć a do tego daleka droga jest, jak wiadomo. :)
Zmykam.
Życzę Wam ciepłego, pięknego weekendu i nie tylko
Do zobaczenia. Mam nadzieję, że nie za kolejne 2 miesiące :)


8 komentarzy:

  1. Fajowy:) U mnie tez najwyzszy czas na kota, ostatniego z mojego ufokowego kalendarza:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kociak jest przewspaniały!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten kocur jest przecudny ;o) od dawna mam ten wzorek i straszenie kusi ;o)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kotki od Margaret Sherry! :)

    OdpowiedzUsuń